środa, 23 kwietnia 2014

Wio koniku wio

Dawno nas nie było :(
Nie zabieram się nawet na dogłębne opisywanie zaległości bo za dużo się tego nazbierało ;)
W skrócie: chodzi dumnie ze wsparciem, staje sam w łóżeczku, śpiewa na mmm, dadada, lalala i brbrbrbbr piosenki jak: wlazł kotek na płotek, panie janie, świnki trzy, sto lat i stary farmer.
Na dźwięk trójkąta i gitary raczkuje.
Z kubka słomki pić nie zamierza - a logopeda by chciał ;/
Kupe trzaska w nocnik jak się w porę zorientuje (i ja i Frankowy).
Szczerbaty dalej ale podejrzewam, że coś idzie z góry.
Nie chce spać za dnia i wstaje o 5-6 rano - MASAKRA.
Rośnie, rozrabia, ustawia nas i ma się dobrze :)

A wczoraj Franek zaczął przygodę z konikami.
Fotorelacja telefonowa zrobiona. Na początku nie był przekonany. Dopiero jak znalazł się sam na koniku - wszystko zagrało :). Będzie z niego dżokej.








wtorek, 28 stycznia 2014

Drugie pierwsze urodziny

28 styczeń 2013.
To data, którą wciąż i wciąż słyszeliśmy przy każdorazowej wizycie lekarskiej.
To data, która miała przynieść oczekiwane, "zaplanowane", nieznane szczęście.
Ta data, która wyznaczała nasz każdy krok.
To data ...
która dzisiaj jest tylko wspomnieniem.

Bo nic tego dnia szczególnego się nie przytrafiło

prócz tego, że My i Nasz synek cieszył się już życiem od 3,5 miesiąca.

Ot
taki
psikus

niedziela, 19 stycznia 2014

Franek testuje nowego lightboxa

Po wielu wieczorach spędzonych w samotni warsztatowej, tato Franka wyjawił na światło nocne lightboxa stworzonego specjalnie z dedykacją dla syna swojego jedynego.
Nie było to zadanie proste ale sprostał a rezultat jest wspaniały. Dziecię wydaje się być conajmniej zainteresowane -a o to tutaj chodzi.
Dla wytłumaczenia. Lightbox to urządzeie przypominające ekran, emitujące odpowiednie światło, mające na celu pomoc w rehabilitacji wzrokowej dzieci z conajmniej poczuciem światła. A że Franek nasz takie z całą pewnością posiada, niezbędny był gadżet w takiej postaci. Co więcej. Wyszliśmy na przód, dzięki czemu nasz lightbox posiada dodatkową regulację koloru świecenia tablicy. Co być może w przyszłości będzie miało wpływ na rozwój świadomości Franka co do istnienia barw. Bardzo byśmy tego chcieli.
Poniżej relacja z tego wydarzenia - oczywiście w rolach głównych -ZAINTERESOWANY :)













wtorek, 14 stycznia 2014

Nawrzucaj Frankowi!

Minął kolejny rok i na ten nowy 2014 życzymy wszystkim 
samych dobrych wiadomości, masę fajnych pomysłów
i przede wszystkim dużo zdrówka!

Zaczyna się okres rozliczeń podatkowych dlatego przypominamy Wszystkim
że mamy obowiązek rozliczenia się z fiskusem!
(art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych….bla bla bla trala trala lala).

Gdyby Ktoś z Was zastanawiał się co w tej sytuacji zrobić to mamy odpowiedź!!! 
Zorganizowaliśmy Akcję pod nazwą:

Nawrzucaj Frankowi!

Akcja jest adresowana do Wszystkich, którzy chcą lub zastanawiają się 
czy w ogóle i na co przekazać 1% swojego podatku!

Stworzyliśmy ulotkę z wszelkimi informacjami 
(ulotka jest przygotowana do wydruku w formacie A4, rozcięcia i przekazania 2 osobom)

Nagrodą jest wieczór w towarzystwie Franka w Naszym Centrum SPA&MusicTerapy
we wsi Laryszów (pod Tarnowskimi Górami) wraz z dodatkowymi atrakcjami!

w skrócie:
wystarczy w odpowiedniej rubryce wpisać
KRS: 0000037904
W polu "Cel szczegółowy 1%" należy wpisać:
21224, Jędrysiak Franciszek

dziękujemy z góry za wrzuty! 

pozdrawiamy Franek, Ilo, Sławo
















środa, 23 października 2013

Lodowa kąpiel

Frankowski czas jakiś temu pokochał sie kąpać. Na swój sposób oczywiście. Przeszliśmy już wszystkie formy kąpieli aż wybrał tę jedyną, mianowicie najmniejsza miska w jaką był w stanie się wcisnąć... i to było ok. Po dzień dzisiejszy nie rezygnuje z niej. Ledwo co się tam rusza ale i to jest ok. Tam czuje się bezpiecznie - niech mu będzie.
A że Franek to typ uparty, który robi wszystko po swojemu, wtedy kiedy chce i jak chce, tak też daje to mi matce pole do popisu i okazję do ćwiczeń na kreatywności. Tak więc przemycam mu pewne formy aktywności, które w jego rehabilitacji są niezbędne. Stąd pomysł na stymulację wzrokową polegającą na kąpieli w świecących kostkach lodu. Fajna sprawa. Kostki są oczywiście wodoodporne w 4 kolorach. Franek bawi się nimi jak zwykłymi klockami z tym, że posiadają dodatkowy stymulant w postaci światła. Polecam do rehabilitacji wzroku. Syn ma się dobrze i wydaje się być zachwycony ;) a rodzice zwłaszcza :).